poniedziałek, 20 stycznia 2014

styczeń

Chwilowa cisza na blogu.
Styczeń zaczął się dla mnie bardzo pracowicie (dziękuję za wszystkie zamówienia!) :) i trochę pechowo, bo chociaż mam dobrą odporność i choruję zwykle raz na trzy lata, to niestety to jest ten rok.:/ Mam nadzieję, że przejdzie szybko, bo mam już sporo zaległości i dużo planów na najbliższe miesiące.

Tymczasem zapraszam do przyłączenia się do zabawy , o której dowiedziałam się dzisiaj z bloga Lawendowe sny

Bardzo lubię takie fotorelacje :) i na 100% też wezmę udział.
Czas do 26 stycznia!





środa, 1 stycznia 2014

Piernik

Dzisiaj zapraszam do robienia chatki z piernika :)


Przepis na pierniki na pewno każdy ma. Zastanawiam się tylko czy soda jest obowiązkowa..(może odpowiedzą na to osoby bardziej wtajemniczone w produkcję zgrabnych pierniczków) W czasie pieczenia brzegi  wyrosły trochę nierówno, ale ciepły piernik jest miękki, nie kruszy się i bez problemu można go przyciąć.

Dla zainteresowanych niżej wklejam szablon elementów do pobrania i wydrukowania .
(proszę kliknąć na szablonie niżej, a kiedy wyświetli się w powiększeniu - kliknąć na nim prawym myszki i wybrać "zapisz obrazek"). Przy drukowaniu wybrać w ustawieniach "dopasuj do kartki".   
Dla nieposiadających drukarki w każdym elemencie wpisałam wymiary w cm. 
Przerysowanie zajmie tylko chwilę. 
Dodatkowy link do powiększonego szablonu jest tutaj








Wycinamy miejsca oznaczone X. W otwory wkładamy najzwyklejsze landrynki.



Cienko rozwałkowany piernik piecze się krótko. Z blachy można go zdjąć, kiedy wystygnie. Zbyt ciepły może się połamać.

Dokładnego przepisu na lukier nie znam.. Cukier puder ucieram z białkiem. Cukier dosypuję tak długo, aż lukier będzie miał konsystencję pasty do zębów. Jako szprycy użyłam woreczka strunowego.
Wystarczy odciąć bardzo mały kawałek rogu woreczka i już można wyciskać piękne wzorki :) Lukier zastyga dość szybko. Można kupić też gotowy, kolorowy lukier w pisakach :) (dużo łatwiej jest dekorować domek przed sklejeniem. Tylko wiszące sople zrobiłam już po sklejeniu całości)  

Domek można połączyć lukrem lub karmelem. Zależało mi na szybkim i solidnym sklejeniu, dlatego wybrałam karmel. Polecam. Trzeba tylko przy tym naprawdę uważać, bo oparzenie gorącym karmelem boli bardzo (wiem o czym mówię) :)


Zrobienie zajmuje dość dużo czasu, ale warto. To mój pierwszy domek.
Dziękuję też wszystkim za odwiedziny w 2013 r.  Każdemu z Was życzę spełnienia marzeń, spokoju i  wielu pomysłów w 2014 :)